Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty

znów mała czarna





wspomniana torebeczka dla Magdy ;)
z niebieską podszewką, zameczkiem i długim paskiem.
malutka z serii ptasiej ;)

czerwona





i kolejna, uszyta dokładnie według wskazań
i dużo przyjemności mi sprawiła.
chyba sobie też taką zrobię ;)
tym bardziej, że i do tej zrobiłam wykrój.

pierwszy raz szyłam kieszonkę z zamkiem wewnątrz.
wcale nie takie skomplikowane jak myślałam.
i wszyłam malutką kieszonkę na słuchawki ;)
instrukcję znalazłam tutaj:

zielona mi ;)



skończona i do wzięcia :)
zapraszam...
później dopisze wymiary.

patchworkowa torebka




mój pierwszy patchwork.
czyli posklejana z kawałków torebka.
jeszcze bez właścicielki, więc zapraszam ;)

haftowany ptak

siedzę w wyrku i smarkam.
a jak nie smarkam, to haftuję ptaka,
narysowanego przez Zuzię jakiś czas temu.
będzie ozdobą zielonej torebki, która powstanie.
w najbliższym czasie ;)

a poza tym, przeglądam różne strony.
kurcze, babeczki robią niesamowite rzeczy...
cudne lalki, torebki...
i mają tam na zachodzie takie ładne materiały.
ach.

z drzewkiem




Zapomniałam o tej torbie ostatnio. A tak ją lubiłam ;)
Drzewko haftowane ( no, właściwie jest to bardziej aplikacja niż haft chyba ;) )
według projektu Zuzi, bo trzeba Wam wiedzieć,
że Zuzia pięknie rysuje...Mam jej rysunki ptasie, stworzone specjalnie na wzór
do haftowania tylko czasu jakoś brak. Ale kiedyś się wezmę.

najnowsza



Ostatnia, czyli najnowsza torba szyta na zamówienie.
Wreszcie opracowałam patent z zamkiem, którego realizacja nie zajmuje mi kilku godzin ;)
No i to była pierwsza torba, w której coś fastrygowałam.
W tym tygodniu trafi do właścicielki i mam nadzieję, że będzie jej dobrze służyć :)

malutkie

malutka torebka uszyta w prezencie urodzinowym...
z zameczkiem, niewielka, w sam raz na wyjścia ;)
z każdej strony nieco inna.



jeszcze jedna malutka, tym razem czarna,
ale też z motywem ptasim ;)
tym razem aplikacja.
a zdjęcia trochę kiepskie :/


na zamek...


ta powyżej jest duża, z grubym paskiem wypełnionym ociepliną, żeby się wygodnie nosiło i dużo mieściło w niej gadżetów dla małej Natalki. Pasek jest długi, więc można tez przewiesić przez ramię...

A niżej moja pierwsza torba z zamkiem, kurcze, namęczyłam się wszywając go...Niby mam wyobraźnię przestrzenną na poziomie, ale chwilami było ciężko ;)
W każdym razie efekt był solidny i taki jak na załączonym obrazku. W środku kieszonki, jak w większości moich torebek.
A, i ona nie jest krzywa. Tylko moje zdjęcia sa jakieś takie krzywe...


pasiaste...

pasiasta w wersji simple...


i w wersji bananowej z wielkim czerwonym guzikiem zrobionym specjalnie do niej z fimo.


A tu całkiem niedawna - chłopaczkowo marynarska :)

simple

dwie torby simple, takie zakupowe...

pierwsza dwustronna, jedna strona brązowa, druga pomarańczowa,
ze śmieszną przekładaną kieszonką.




druga - brązowa z kwiatowo miodową podszewką i kwiatkiem ręcznie robionym z fimo...




starszaki

kilka fotek torebek, które szyję od paru miesięcy, spontanicznie i sporadycznie na razie.
Najpierw starsze, bo od nich się zaczęło. A właściwie, to zaczęło się od kupna maszyny...Czyli pierwszej tak drogiej rzeczy, którą sprawiłam tylko sobie przyjemność ;) w sumie, nie tylko sobie, bo adresaci torebek też chyba mają z nich frajdę. Np. Zuzia ciągle nosi swoją czaszkową i jest z niej bardzo zadowolona, mimo, że ma jeszcze kilka innych, "kupnych" torebek, lecz one leżą w kącie...

dwie dziecięce - dziewczęce...





i dorosłe...