Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty

po przerwie

Jakoś ostatnio jednak mega mało czasu mam na szycie.
Praca, szkoła, dom...
Niedawno uznałam, że czas i dla nas coś zrobić, oto efekty ;)

Pierwsza powłoczka na poduszkę akurat nie jest mojego autorstwa,
wygrzebałam ją w lumpeksie niedawno.
urzekła mnie po prostu....


ta czerwona, to powłoczka, którą dostałam od pewnej miłej znajomej wraz ze skrawkami matriałów, które wykorzystałam jako inspirację...
sówka z różnych skrawków a oczka ma z guzików.
Emilek robi do niej "huhu" :D

Patchworkowa - też skrawkowa.
reszta "kupna" ;)


I na koniec dawno obiecany memu małżowi pokrowiec na dysk przenośny.
Jakoś wcześniej nie miałam pomysłu, aż przyszedł.
Bo małż jest fanem pewnej firmy ;P

przerywnik


W ramach oddechu od haftowania,
uszyłam taką oto torbę.
Powstała na bazie spódnicy,
którą dostałam od mamy i prześcieradła granatowego,
jako podszewki.
Jakby ktoś chciał ją przygarnąć,
jest do wzięcia w atrakcyjnej cenie,
bo nie narobiłam się przy niej szczególnie
i materiały z odzysku.

złowiłam...


...taką oto torebeczkę.
Będzie na kasztany dla Emila ;)

duże...

A to torba, która jest moja i raczej nie oddam jej nikomu ;)
bardzo vintage, bo materiał był z fartucha kupionego za złotówkę na rynku jeżyckim ;)
na zewnątrz ma kieszonkę i guziczki, wszystko z recyclingu...

kolejna - wcześniejsza, szyta na zamówienie,
mięciutka bo wypełniona w całości ociepliną,
dwustronna, z kieszonką.
Spoora, workowata nieco.
Podobno podobała się jakiejś pani w Warszawie ;)


I znów dziełko sprzed kilku dni. Błękitna, duża, spokojna...
w środku oczywiście podszewka i kieszonki.